• Black Spotify Icon

MANAGERMENT & BOOKING: ART2 MUSIC

MANAGER: Karolina Pawłowska

 

© 2020 by JM

O PŁYCIE  SKULL ECHO

Najnowszy projekt Julii Marcell „Skull Echo” to płyta i film - tematycznie połączone, ale niezależne od siebie.

 

Na płytę składa się jedenaście utworów, które przynoszą muzyczną zmianę - elektroniczne instrumentarium o szerokim brzmieniu, duże melodie i futurystyczna produkcja, w tekstach zaś kosmos, absolut i potrzeba bliskości. Album powstał w Berlinie we współpracy z producentem muzycznym Michaelem Havesem, perkusistą Thomasem Fietzem i basistą Thomsenem Slowey Merkelem.

Razem z muzyką przyszedł pomysł na film. Tematy podejmowane na płycie zainspirowały Julię do stworzenia scenariusza pełnometrażowej opowieści o tym samym tytule. Swój debiut fabularny rozwija wspólnie z producentką filmową Natalią Grzegorzek z Koskino.

Julia o projekcie: „Skull Echo to opowieść o czasie, percepcji i samotności. O głowach, w których jesteśmy uwięzieni, budując poprzez zmysły swój obraz świata – pełen niepewnych informacji, wybiórczo pamiętanych i dowolnie przekształcanych. To opowieść o pragnieniu porozumienia, o tęsknocie za drugim człowiekiem.”


TELEDYSKI:

 

"Moment i wieczność"  https://youtu.be/evQdAwN-Ul8

scen/reż. Julia Marcell / prod. Sputnik Studio / DP Cezary Zacharewicz

"Prawdopodobieństwo" https://youtu.be/NBjs7nS5wHA

scen/reż. Julia Marcell / DP Wioleta Piotrowska

ALBUM:

Produkcja muzyczna: Michael Haves i Julia Marcell

Nagrania i miks: Michael Haves w studiu The Cop Shop

Mastering: Robin Schmidt w 24-96 Mastering

 

Julia Marcell – śpiew, syntezatory, efekty, pianino, rhodes, gitara elektryczna

Michael Haves – syntezatory, efekty, gitara akustyczna, elektryczna i basowa, kontrabas, przeszkadzajki, kazoo

Thomas Fietz – perkusja

Thomsen Slowey Merkel – gitara basowa

Muzyka i słowa: Julia Marcell

Zdjęcia: Jacek Poremba

Projekt okładki: Małgorzata Nawrocka

Wydawca: Mystic Production

Management: ART2 Music / Paweł Walicki

Manager: Karolina Pawłowska

 

TEKSTY

SKULL ECHO (PL)

Utwory:

(kliknij tytuł, aby przeczytać teksty)

1. Ekstaza intelektualna
2. Moment i wieczność
3. Czas
4. Nostalgia
5. Prawdopodobieństwo
6. Którędy do teraz?

7. Domy ze szkła
8. Otwórz głowę
9. Mamo
10. Life Is on Television
11. Echo w głowie

KUP PŁYTĘ

 
 

„Ekstaza Intelektualna”

O Boże, myśl taka mi się tli,

że w głębi duszy nie ufasz mi. 

Twych świateł snopy tną widok jak nóż,

źrenice do mroku przywykły mi już.

 

Próbuję zgubić bezsensu smak,

lecz szczypie w język, wywija go na wspak.

Na cóż mi głowa niegotowa na raj?

Budujesz napięcie, to puentę też daj.

 

I tak, i tak wciąż martwię się,

czy dół jest w dole, dno na dnie?

 

Gorący asfalt do krwi stopy żre,

przede mną droga, co jak język rozwija się.

Ci mówią „nie”, ale tamci mówią „tak”

i skromność radzą, błogosławią pytań brak.

 

Twych opon huk coraz bliżej, bliżej już,

rozgrzany metal w moją stronę pruje przez kurz.

Dywagują czy wzbiję się w górę, czy w dół

opadnę prosto w blender twych kół

i w górę,

czy w dół

i w górę...

O Boże, to Ty!

Już widzę Cię!

 

I tak, i tak wciąż martwię się,

czy dół jest w dole, dno na dnie?

Przyjdź i zapewnij, że nie znika świat, 

kiedy śpię.

 

I tak, i tak wciąż martwię się,

czy dół jest w dole, dno na dnie?

Przyjdź i zapewnij, że nie znika świat,

gdy zapadam w sen.

TEKSTY

 
 

„Moment i wiecznosc”

Droga przez noc

i nie ma nas tam, tam, tam i tam.

Na odwrót świat,

horyzont wciąż w półmrok umyka nam.

 

Och, mój miły

zegar zwalnia

im szybciej gnasz w dal, dal, dal.

 

Tylko chwila,

tylko moment,

Nie żałuj, opony pal.

 

Zrób jeszcze trochę głośniej,

a raj zabrzmi w stereo!

Zrób jeszcze trochę głośniej,

a raj zabrzmi w stereo!

 

Przytul, nie pozwól odejść w noc.

Przytul, nie pozwól odejść w noc.

 

Gnaj z prędkością światła.

To nieskończoności moc.

 

Chcesz wszystko na raz,

do dechy gaz, gaz, gaz,

aż moment i wieczność

stopią się w jedno wewnątrz nas.

 

Zegar zwalnia 

tutaj z tobą

i nie ma nas tam, tam, tam.

 

I choć wieczność 

to niepokojące słowo,

lekką będzie nam.

TEKSTY

„Czas”

Mój miły to

wcale nie tak,

chęci mam moc,

to czasu mi brak.

 

Tylko nie myśl o mnie źle,

sam to dobrze znasz,

czas przez palce leci twe

to on nas w garści ma.

 

W środku tyka mi

serce od zmartwień powolne.

Ostatni dech,

lecz poddać się

też trzeba umieć.

 

Uparcie w głowie się tli

myśl, do której jestem niezdolna.

Ale najwyższy to czas,

już czas...

pomóż mi zrozumieć.

 

Jeżeli wszystko to ma sens,

to jeszcze stąd nie widać go,

ale kiedy nadejdzie,

czy się na nim wtedy poznasz?

 

O, popatrz jak technologia

w takich sprawach ciągle gubi się:

zabierz mi sekundę,

a swoją mi oddasz.

 

Daj mi radę, daj mi radę, daj mi radę.

Dasz mi radę, dasz mi tysiąc rad,

daj mi, nie bój się.

 

Daj mi radę, daj mi radę, daj mi radę.

Weź cały mój czas, mój czas

i trzymaj, by nie zgubił się.

TEKSTY

 
 

„Nostalgia”

I tak

duszy nie sprzedasz,

nikt się o nią nie upomni.

 

Ten świat

ruszył na przełaj,

wszyscy ufnie nieprzytomni.

 

Och, jak miło

byłoby

cofnąć czas

Do piosenek, 

do słów,

które są już w nas.

W głowie miejsca nie wystarcza mi

na każdy nowy sens.

 

Sprawiasz, że tęsknię do

lat, których nie znam,

odbija się w twych oczach lepszy świat.

 

I tęsknię do,

lat, których nie znam.

Nostalgię wzbudza każdy nikły ślad.

 

Gdy dzień

rozpuszcza się w dniu,

w objęciach błogich stanów,

 

zniknąć,

zagubić się, 

rumieniąc się do ekranu.

 

Wracam wtedy do marzeń by

cofnąć czas,

do historii,

do snów

co są już w nas.

W głowie miejsca nie wystarcza mi,

nie rozumiem nic!

TEKSTY

„Prawdopodobienstwo”

Nie mów nic, gdy zabraknie słów,

nie daj się zwieść,

cisza to tchórz.

 

Nie daj się nabrać myśli, co 

rozkwita w pustce,

ogarnie Cię

i nie wypuści już.

 

Oto opinie - leżą na wznak,

oto teorie, co trafił szlag.

Jakie jest prawdopodobieństwo tego,

że jesteśmy tu?

 

Dokoła milion w ogniu flag,

a my tak, wrzuceni ślepo w jakiś cud.

Czy zaufać mu?

 

Czasem na te zgliszcza szkoda płomieni,

ale to nie tak,

że nic nie znaczą.

 

O, ja wiem, 

chciałeś zmieniać świat, lecz świat się zmienił,

dla jednych skończył się,

a dla innych zaczął.

 

Oto opinie, co leżą na wznak,

oto teorie, co trafił szlag.

Jakie jest prawdopodobieństwo tego,

że jesteśmy tu?

 

Dokoła milion w ogniu flag,

a my tak, wrzuceni ślepo w jakiś cud.

Czy zaufać mu?

 

Ciągłe zagadki, żale, spory...

tkwimy tu wrzuceni ślepo w jakiś... 

tu wrzuceni ślepo w jakiś cud.

Czy zaufać mu?

TEKSTY

 

„Domy ze szkla”

Ja rację mam i nie oddam ci,

nie dam ni krzty,

choć więcej mam niż potrzeba mi.

Na każdy czas trzymam i dbam,

nie próbuj nic, to ja rację mam.

 

Domy na domach i w domach ze szkła,

widoki z okien spowija mgła.

Domy na domach i w domach ze szkła,

w zbrojonych trumienkach się sypia do cna.

 

Chcesz zajrzeć do środka? Co za faux pas!

Siedź tam, gdzie los rzucił, co dane niech trwa.

To okno rozdziela co dobre, co złe.

Wszystko za szybą chce dopaść mnie.

 

Po mojej stronie na wszystkim się znam,

a każdy mój sąsiad z oblicza ten sam.

Z zapartym tchem śledzą, oczy im się szklą,

wystarczy, że mówię co słyszeć chcą.

 

Szkło w piersi mej bije z troską i w rytm,

nad sprawą nie pochylić się przecież wstyd.

Ta szyba rozdziela co Bogu, co złu.

O Boże, jak dobrze, że jestem tu.

 

Ja rację mam i nie oddam ci,

nie dam ni krzty,

choć więcej mam niż potrzeba mi.

Na każdy czas trzymam i dbam,

nie próbuj nic, to ja rację mam.

 

Domy, a w domach, jak niesie wieść,

ci, co wystoją, wypiszą nam treść.

Pan tu nie stał, ja stałam, tu rosłam, tu trwam,

ten dokument to potwierdza, pieczątkę też mam.

 

Nie wiń mnie za to, czemu oddaję cześć,

od słowa do słowa swój kod trzeba nieść,

Przechowywany po przodkach po dziś

jakiś sens, by przez życie iść.

TEKSTY

 

„Otworz glowe”

Otwórz głowę,

zajrzeć daj,

niech iskry nerwowe

dotrą na skraj.

 

Powiedz coś,

powiedz i rozświetl mrok,

ubiegnij mnie, zrób krok,

a szybciej nam minie rok,

tym szybciej dasz mi w kość.

 

Otwórz głowę!

Otwórz głowę,

powiedz coś.

 

Wdech,

wydech i wdech znów weź,

to takie proste jest,

więc może i my też?

 

Pomiędzy duchy twoje, łzy,

pomiędzy jawy, między sny,

wpuść mnie pod wodę.

Otwórz głowę!

Też jestem nowa tu.

Dostałam rozum,

by swój kres oglądać móc.

 

Znów ten ogień

by odegrać się...

ale powiedz, 

czy zaboli Cię?

Ogień, by wykrzyczeć Tobie

prosto w twarz.

W prostych słowach do mnie mów,

tak po prostu, nie szczędź słów,

daj ile masz.

 

Otwórz głowę!

TEKSTY

 

„Mamo”

Zwykle się trzymam,

chowam się w światłach,

pulsują w takt

i w takt, i w takt,

odliczają dni.

 

Lecz czasem

cisza się wrzyna,

kłębią się słowa,

jak burza,

pod czaszką huczą mi.

 

Ani obrócić się,

ani odpłynąć w sen,

niezmienna perspektywa jak w 2D.

 

Anty

obiektywnie

prawda w głowie mi się tli.

 

Ochroń

mnie przed burzą,

co pod czaszką huczy mi.

 

A gdyby tak

pod sens się skryć

i panią swej

zbolałej głowy być?

Ciało robi

to, co robić chce

i wie, to co wie,

choć, och, nie nie nie nie,

nic nie zgadza się.

 

O mamo,

o mamo,

ile ciebie we mnie jest?

 

O mamo,

o mamo,

ile ciebie we mnie jest?

Tak,

są dni jak brzemię,

snuję domysły,

pracując nad tym,

nad tym, nad tym,

by nie dać się zwieść.

 

Jakże

zdążyć z myśleniem,

gdy moje zmysły

spiskują,

by dobre ze złym spleść?

TEKSTY

 

„Life is on Television”

City lights...

holding my thoughts in bliss together...

On and off...

open my eyes, it is forever...

Now is the only time...

go run in circles

through

the lights,

the lights,

the la la lights and

the lies,

the lies and

life is on television

I have found.

 

The life

the la la life is

nothing that happens to me

I walk on ground.

 

The truth, they say,

will get you,

holds the answers,

only but a few

are meant for you.

TEKSTY

 

„Echo w glowie”

Wiem, wyjaśniłeś mi jak było,

lecz ja zrozumiałam to od tyłu,

tonę w chodniku, święcie przekonana,

że lekki stawiam krok.

 

Lecz czy żyjąc w cieniach można pojąć blaski?

I czy nie jest jednak aktem pewnej łaski

zostawić nas sobie, ślepych i szczęśliwych,

otulonych w mrok?

 

Zostań choć jeszcze drobną chwilę,

ludzkość świat pozostawia w tyle,

progres, o ile się nie mylę,

lecz wciąż można grać

w „co przyniesie nowy dzień?”

 

Miliony lat świetlnych w głąb świadomości

lecę, skryta w ciasnej kapsule z kości,

a dwa radary, co na głowie mam,

skanują bezkres, dzień za dniem.

 

Ustawiam ostrość, zwiększam przybliżenie,

nadzieja dławi każde tchnienie.

Żeby choć cień wypatrzeć twój oddam i przeświadczenie,

że wszystko lepiej wiem.

 

Zostań choć jeszcze krótką chwilę,

świat w pięknym stylu tonie w pyle,

lecz minie jeszcze jakiś czas

zanim wstanie dzień, 

kiedy horyzont połknie nas.

 

Miły, choć staram się i trudzę,

czasem tak strasznie się ze sobą nudzę.

Wstąp proszę, wejdź pomiędzy sny,

co w głowie mi się tlą.

Bądź wszystkim tym, co nie jest mną.

TEKSTY

POWRÓT NA GÓRĘ

STRONA DOMOWA